Stachurskiego znamy z tytułowego motywu z “Samego życia”, “Typa niepokornego” czy wciąż popularnego w radiu “Jedwabiu”. Nie dziwi więc zamieszanie, jakie pojawiło się wraz z premierą nowego utworu tego twórcy:
Dziwi mnie jednak reakcja na ten kawałek. Faktycznie, odbiega od wyżej wymienionych, jednak chciałbym przypomnieć, że żenujące słowa (“na lekkiej fazie wciąż trybię i jarzę…”) to nie nowość w jego twórczości. Dla zapominalskich: Chłosta.

Nie dotrwałem do końca…
O ludzie o_O
Przez takich jak on wstydze się tego skąd jestem..
Porażka to zbyt delikatne określenie..
Osz w mordkę – jutro pędzę do empiku :> A tak serio – bardziej cieszy mnie biegunka niż kolejny Stachursky…
Ja teraz tylko marzę o tym by Chylińska wystąpiła w duecie ze Stachurskim. Hit murowany. A swoją drogą ten kawałek wymaga co najmniej gruntownej, dziesięciostronnicowej analizy i interpretacji z obszernymi przypisami ;)
disco polo jak dla mnie, nic się nie zmieniło :)
a mi to przypomina stary hit ein, zwei, polizei… :))