GG10 wkracza na scenę

Gadu-Gadu 10

(Nie)Szczęśliwym trafem w dniu dzisiejszym została wydana nowa wersja Gadu-Gadu i to jej przypadło trafić pod lupę jako pierwszej po reaktywacji brokentoys.pl. GG Network kontynuuję drogę obraną kilka miesięcy temu, a dającą się streścić słowami: “mniej jakościowo, bardziej pokemonowo”. By jednak oddać im sprawiedliwość, opiszę najświeższą edycję sortując jej części składowe na pozytywne i negatywne w odbiorze.

Na plus zaliczam:

- Automatyczny eksport i import kontaktów – jeden z najbardziej zaskakujących elementów. Ile razy zdarzyło się, że widzieliście u kogoś w opisie “Brak listy kontaktów, odzywać się!”? Zapewne wielokrotnie. Od tej pory GG zadba o to, by zarówno na serwerze, jak i w naszym komunikatorze zawsze zapisana była najnowsza “kolekcja znajomych”;
- Nowy, poprawiony hoover – nie mowa tu o odkurzaczu, seksie oralnym czy dyrektorze FBI ;) Chodzi tu o “dymek” kontaktu, zawierający istotne dane i odnośniki;
- Nową skórkę – piękno leży w prostocie, a tu dostajemy szare barwy, żadnych elementów świecących się jak psie jajca. Jak dla mnie brak jest tylko możliwości wprowadzania własnych zmian;

Na minus idą:

- Gadu Foto – można było marzyć o współpracy z Flickrem lub innym serwisem “zdjęciowym”. Niestety GG Network tworzy własną, oddzielną platformę. Jedno z haseł znalezionych na gadufoto.pl: “Przesyłaj zdjęcia z komórki już od 30gr” – dziękuję, ja poczekam i popatrzę;
- Awatary – już od lat katowani jesteśmy przez Moją Generację. Tu także jednak nie pomyślano i nowych funkcji nie wprowadzono na podstawie MG. Zamiast tego powstaje jeszcze jedna witryna – centrumawatarow.pl;
- Wirtualne prezenty – Nasza-Klasa pokazała, że da się sprzedawać kilka pikseli za kilka złotych. Twórcy GG wyczuli to już wcześniej, wprowadzając opisy graficzne. To jednak zbyt mało, a kolejne pierdółki już wkrótce uderzą ze zwielokrotnioną siłą;
- Wyszukiwanie – nie, po prostu nie! Jeżeli potrzebuję, mam od tego przeglądarkę. A skoro już ma być w komunikatorze, czemu nikt nie pomyślał o możliwości zdefiniowania listy dostawców?
- Linki z portalu Gadu-Gadu.pl – no proszę ja Was… nawet “zamknij” nie ma…

Ni ziębi, ni grzeje:

- Gry on-line – dobre dla znudzonych, ale zbędne dla wszystkich innych. Czemu nikt się nie zlituje, umożliwiając wyłączenie tego?!
- GG Live – znane w uboższej formie od czasu NGG. W swym zamyśle ciekawe, pozwalające obserwować aktywność znajomych, czemu jednak musi iść w kierunku Twittera?
- Poprawione archiwum – zmiany idą w dobrą stronę, ale prowadzone są zbyt wolno…

Podsumowując: GG Network, nie idźcie tą drogą! W przypadku Gadu-Gadu od długiego czasu wręcz obrzydliwe zgarnianie kasy wiedzie prym. Zamiana komunikatora w platformę multimedialną jest więc zrozumiała. Ale gdzie tu pomyślunek o użytkownikach, którzy potrzebują JEDYNIE porozmawiać? Będę obserwował rozwój tej aplikacji, choć obrana ścieżka nie przemawia do mnie wcale. Raczej nie mam co liczyć na oficjalne GG Lite. Może więc przynajmniej dożyję czasów, gdy Gadulec podetrze mi tyłek…

Dla samobójców: www.gg10.pl

Tagi:

13 odpowiedzi do “GG10 wkracza na scenę”

  1. Jerryzzz mówi:

    Yyy, to ktoś jeszcze korzysta z GG? :/ Mój dysk nie widział GG od bodaj czwartej wersji i bardzo mu (mi) z tym dobrze…

  2. al mówi:

    nie używam gg już od prawie 2 lat, cieszę się swoim tlenem :) jest tak prosty i tak miły w obsłudze :D

  3. Watcher mówi:

    “dla samobójców:” Score :D! Ja prawde wciaz jade na jakiejs oldskulowej wersji gadu i mi z nia dobrze, tylko… jest maly problem w tym, ze niestety nie wyswietla ona w calosci dluzszych opisow gg. I potem poczytam opisy polowy ludzi, i polowe tychze opisow musze sobie sam dopowiedziec ;)

  4. pocwarqa mówi:

    Import i eksport faktycznie na plus. Archiwum- niech się streszczają. Co do reszty. Stawiają na to co inni. NK okupowana głównie przez pokemony- szczególnie jeżeli chodzi o MASOWE (nie sporadyczne) wykupowanie eurogąbek… Żyła złota :)

  5. Kamil mówi:

    Czemu mam dziwne wrażenie, że GG10 to taki MSN w ubogiej wersji?

  6. Metiu mówi:

    GG10 – chyba gwizdnęli się w przecinkach, bo to jest raptem 1.0, a nie 10 ;) Wielki kombajn, zabierający tylko megabajty. Poza autoimportem/eksportem nie ma tu nic godnego uwagi – dalej pozostaję przy moim AQQ2, bo przynajmniej ma on regularne wsparcie, jest stabilny i ma wszystko czego mi do szczęścia brakuje w komunikatorach (czyli antyspam :P).

  7. Michael mówi:

    Pisząc o Hooverze zapomniałeś jeszcze o prezydencie USA ;-)

  8. Shedao mówi:

    Dobra więc tak. Bardzo fajny artykuł, w ciekawy i przejrzysty sposób przybliżyłeś czytelnikowi nowe gg.

    Ja na stacjonarce mam zainstalowane gg 6.1 z PowerGG (i je sobie chwalę, bo choć zawiesza się średnio raz na dzień, to jest najlepszym komunikatorem do tej pory), zaś na laptopie najnowsze (nie licząc 10). I to już jest padaka, wiele rzeczy mi się nie podoba. No zobaczymy jak to będzie z 10.

    Jest jedno ale! Blog “reaktywowany” zaledwie po paru postach… słomiany zapał?

    • Fett mówi:

      Raczej moja nieznajomość działania pluginów, grzebanie w plikach konfiguracyjnych i generalne popsucie admina. Ale już wszystko działa i wpisy powinny być regularnie, w tym kolejny jeszcze dziś ;)

  9. Megi mówi:

    Świetny i bardzo konkretny artykuł :)
    Już wiem ,że po gadu wersja number 10 nie mam co sięgać…
    Przeraża mnie ta pogoń za pieniądzem, czekam i obserwuje.

  10. Rysiek mówi:

    Fakt,gg jest trochę przeładowane, ale co tu się dziwić firma musi się rozwijać , czy tego chcą czy nie. Jak dla mnie pomimo tego przeładowania, to komunikator całkiem nieźle się prezentuje i przynajmniej jest dużo stabilniejszy od poprzedniej wersji. Jest jeszcze trochę nie dociągnięć, ale w końcu to wersja testowa Niczego innego nie można się było spodziewać.

Dodaj odpowiedź